Unieś mnie...
Jak wiatr jesienne liście
w powietrzu dryfujące.
Otwórz me serce,
wydobądź z głębin najczarniejszych
i oczy związane nićmi codzienności-rozplącz!
Rozwiąż język,
by słowa układał prawdziwe,
by uszy słuchały... wszystko przyjmować chciały!
By w głowie jasne myśli się kłębiły,
by panował spokój,
wtedy gdy z ciszą w zgodzie żyłem!
Uczyń mnie dobrym jakim kiedyś byłem:
Z twardą dupą!
O gołębim sercu!
Wtedy gdy prawdziwym byłem!
Yano pamiętam…
10 lat temu


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz