Spokojnym oceanem,
który płynie do nikąd
od brzegu do brzegu,
gdzie zaczyna się wszystko
zmęczonym wozem,
którego ciągną woły
wciąż w nieznane,
gdzie kończy się wszystko
lasem,który kładzie się na wietrze
i który głęboką ciszę chłonie,
który mowę ptaków tajni,
który labiryntem i snem czarnym
słabym płomieniem
i kruchą gałązką
wiotkim ptakiem
który odejdzie z czasem
...zagubionym człekiem,
który poszukuje prawdy
Yano pamiętam…
10 lat temu


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz